Oryginał tekstu w języku angielskim

O. Augustine Thompson OP

Czytelnicy poprosili mnie o napisanie czegoś o dominikańskich tradycjach dotyczących praktyki venii i zwyczaju całowania szkaplerza. Chętnie to czynię. Zamieszczony dalej opis obejmuje formalne prawodawstwo oraz zwyczaje obowiązujące w mojej prowincji. Z pewnością otrzymamy informacje o odmiennych praktykach istniejących gdzie indziej.

Venia2Venia dokonywana jest „przez rozciągnięcie całego ciała na ziemi, nie na brzuchu, lecz na prawym boku, z lewą nogą na prawej” (Caeremoniale z 1869 r. nr 791). Chociaż dokładna pozycja jest trochę inna w różnych prowincjach, a mistrz nowicjatu (to do jego obowiązków należy „uczenie nowicjuszy wykonywania venii”) mógł uczyć danego brata nieco inaczej, zamieszczona tutaj ilustracja przedstawiająca francuskiego brata z Tuluzy stanowi dobry przykład venii.
Tradycyjnie venię wykonuje się z jednego z dwóch powodów: aby ukazać przyjęcie polecenia przełożonego lub poprosić o przebaczenie. Jest ona podobna do istniejącej w niektórych zgromadzeniach zakonnych praktyki całowania ziemi — zwyczaju, który u nas nie jest stosowany. Caeremoniale przewiduje uznawanie posłuszeństwa przy następujących okazjach:
1. Na kapitule win podczas przyjmowania pokuty.
2. Po ukaraniu przez przełożonego.
3. Przy przyjmowaniu nakazu, oficjum lub posługi.
Prawdopodobnie ten ostatni wypadek występuje dzisiaj najczęściej. W ubiegłym roku widziałem, jak brat wykonywał venię po odczytaniu „mandamus” przydzielającego go do naszego klasztoru w Oakland, a kilka lat temu byłem jej świadkiem podczas instalowania tam przeora.
Dawniej powszechniejsze było stosowanie venii przy proszeniu o przebaczenie lub okazywaniu smutku z powodu zaciągnięcia winy. Caeremoniale przewiduje ją w następujących sytuacjach:
1. Na kapitule win podczas samooskarżania się.
2. Podczas proszenia przełożonego, a nawet prostego brata o przebaczenie winy.
3. W przypadku komunikujących (ale nie służących do Mszy) podczas recytacji Confiteor przed komunią na Mszy uroczystej w rycie dominikańskim — do 1959 roku, kiedy to zrezygnowano z tego Confiteor w celu dostosowania się do zmian wprowadzanych w rycie rzymskim.
4. Ministrant, w zakrystii po Mszy, jeśli podczas służenia popełnił błąd.
5. Podczas czytania przy posiłkach, na końcu czytania, w razie popełnienia poważniejszej pomyłki (np. wywołującej śmiech).
6. W chórze, jeśli ktoś przybył bardzo spóźniony (po pierwszym psalmie oficjum); w takim razie brat ten pozostawał na podłodze, dopóki przeor nie zapukał w ławkę. Ewentualnie kantor lub lektor po popełnieniu dużego błędu podczas śpiewania lub czytania. Wykonywał on venię krótko, nie czekając z powstaniem, aż przeor zapuka.
7. Podczas spowiedzi sakramentalnej, w razie zastosowania w rozgrzeszeniu formuły rytu dominikańskiego, gdy spowiadający się brat wyrecytował Confiteor po rozgrzeszeniu z cenzur i zanim kapłan odmówił Misereatur oraz udzielił formalnego rozgrzeszenia. Bracia mogli to uczynić, podobnie jak dzisiaj każdy recytuje podczas spowiedzi akt skruchy, ale od ludzi świeckich nie oczekiwano znajomości łacińskiej formuły; można było ją zatem pominąć. Tekst formuły rozgrzeszenia w rycie dominikańskim można pobrać z paska bocznego bloga Dominican Liturgy, po lewej stronie.
Istniały też dwie inne okazje do wykonywania venii, wykraczające poza podaną wyżej klasyfikację. Oto one:
1. Przed przełożonym, w razie opuszczania wspólnoty na dłużej niż jedną noc lub przy otrzymywaniu błogosławieństwa dla podróżujących.
2. Podczas odczytywania Martyrologium w święto Zwiastowania na słowa „et factus homo”.
Kiedy podwładny dopuścił się bardzo ciężkiego przewinienia i chciał poprosić przełożonego o miłosierdzie, wykonywał venię w bardziej uroczystej formie prostracji, płasko na podłodze, z ramionami wyciągniętymi na kształt krzyża. Nigdy tego nie widziałem ani, dzięki Bogu, nie musiałem sam tego robić.

carthusianPocałunek szkaplerza
Szkaplerz jest to element dominikańskiego habitu przypominający fartuch. Stanowi bardzo starą część stroju monastycznego; w 15. rozdziale Reguły św. Benedykta wspomina się, że zakładano go do pracy ręcznej. Pierwotnie krótki, we wczesnym średniowieczu został wydłużony; czasami był łączony pasami po bokach, tak że przybierał kształt krzyża. Można to zobaczyć na ilustracji po prawej, przedstawiającej sławny habit kartuski. Pierwotnie nie noszono go w chórze; w skład habitu chórowego mnichów, pustelników i kanoników regularnych wszedł przed XII wiekiem. My, dominikanie, nosimy go, ponieważ wywodzimy się od kanoników regularnych — tak przewidziała zatwierdzająca nasz zakon bulla fundacyjna papieża Honoriusza III z 1216 roku.
Jest on jedyną częścią naszego habitu formalnie błogosławioną przy składaniu pierwszych ślubów. Dawniejsze zbiory legend twierdziły, że szkaplerz został dodany do naszego habitu wiele lat po założeniu zakonu, wskutek objawienia się Najświętszej Maryi Panny, jakiego doznał bł. Reginald z Orleanu podczas ciężkiej choroby (Maryja powiedziała do niego: „Oto habit twojego Zakonu”). Opowieść ta nie oznacza, że Maryja dodała szkaplerz do pierwotnego kanoniczego habitu zakonnego. Jako kanonicy regularni nosiliśmy już szkaplerz — chociaż późniejsi interpretatorzy legend nie wiedzieli o tym. Stąd bezpodstawna wersja. Kiedy Matka Boża pokazała szkaplerz Reginaldowi, wchodził on już w skład pełnego habitu Zakonu, do którego Reginald miał wstąpić po uzdrowieniu.
Praktyka całowania szkaplerza jest zwyczajowa i nigdy formalnie nie należała do naszego prawodawstwa. Zwyczajowo w wielu prowincjach całowano — i czyni się to nadal — szkaplerz w chórze po popełnieniu drobnej pomyłki podczas śpiewania lub czytania, a także, gdy trzeba było obejść innego brata, aby przejść do swojej stalli. Nie był to jednak powszechny zwyczaj. Wydaje się, że w niektórych prowincjach (por. Caeremoniale nr 797, przyp. 1) istniała praktyka dotykania palcem ziemi lub przynajmniej (w przypadku mniej sprawnych braci) próba uczynienia tego. Nigdy tego nie widziałem. Natomiast we wszystkich odwiedzanych przeze mnie prowincjach, łącznie z moją własną, praktyka całowania szkaplerza w chórze jest nadal żywa.

Osoby poszukujące informacji o świeckiej praktyce pobożnościowej małych szkaplerzy, ich pochodzeniu i stosowaniu powinny zapoznać się ze świetnym artykułem „Scapulars” autorstwa br. Paula N. Zammita OP w New Catholic Encyclopedia (1967), t. 12, s. 114. Brak go jednak w Catholic Encyclopedia w wersji on-line, gdyż jest to stare wydanie z 1911 roku.

 

Źródło: „Dominican Liturgy” za zgodą o. Augustine’a Thompsona OP
Tłumaczenie: Dominika Krupińska