Jedną z wielkich tragedii związanych z dwudziestowiecznymi zmianami liturgicznymi była „romanizacja” kalendarza dominikańskiego, która nastąpiła w rewizji z 1960 roku i została skodyfikowana w kalendarzu Breviarium iuxta ritum sacri ordinis praedicatorum z 1962 roku. Z kalendarza liturgicznego Zakonu usunięto wiele wspaniałych świąt dominikańskich, łącznie ze wspomnieniami licznych dominikańskich błogosławionych oraz wieloma innymi świętami partykularnymi Zakonu dominikańskiego. Jednym z nich było święto Świętych relikwii.

Jak wspomniano w Martyrologium Świętego Zakonu Braci Kaznodziejów (W. Bonniwell, 1955), święto to było wspomnieniem „świętych męczenników oraz innych świętych, których ciała lub relikwie są przechowywane w naszych kościołach”. W Breviarium iuxta ritum sacri ordinis praedicatorum z 1909 roku święto to obchodzone było 30 października, ale w Breviarium S.O.P. z 1924 roku pojawiło się ono 31 października, w wigilię dnia Wszystkich Świętych, i pozostało w tym dniu aż do usunięcia w 1960 roku. Święto to miało stopień totum duplex, uznany w 1962 roku za święto pierwszej klasy. W oficjum wszystkie teksty brano z tekstów wspólnych o wielu męczennikach, z wyjątkiem kolekty (zob. niżej) oraz 4., 5. i 6. lekcji w matutinum, które czerpano z traktatu św. Jana Damasceńskiego „De Fide Orthodoxa”. Czyniono także wspomnienie św. Kwintyna. Co ciekawe, święto to zastępowało w matutinum wigilię Wszystkich Świętych; mówi o tym Breviarium S.O.P. z 1924 roku, które na końcu oficjum stwierdza: „De Vigilia Sanctorum in Officio nihil fit”.

Z „Medytacji liturgicznych na cały rok” autorstwa sióstr św. Dominika z Adrian, stan Michigan, USA (B. Herder, 1960):

Święci ci… nieustannie trwają przed tronem Bożym. Bóg czyni cuda w swoich świętych (z laudesów, brewiarz dominikański).

Nasz święty Zakon odsunął na bok ten dzień oddawania szczególnej czci świętym, których relikwie są przechowywane w naszych kościołach. Wielu spośród nich to nasi dominikańscy bracia i siostry; wszyscy są członkami Chrystusa, którzy używali swoich władz cielesnych na chwałę Bożą w służbie Jego świętemu Kościołowi.

Oddajemy cześć relikwiom świętych, ponieważ ich ciała są w pewnym sensie ciałem Chrystusa. Syn Boży wcielił się mistycznie w każdego z nich; w każdym z nich się modlił, trudził i cierpiał zgodnie z wolą Ojca. Jak cenne jest nasze uczestniczenie w Jego pracy i Jego męce! Jak wdzięczni powinniśmy być, że raczył z nami dzielić ból i brzemię swoje zbawczej miłości. „Jesteście Ciałem Chrystusa” (1 Kor 12,27).

Relikwie świętych doznają czci, ponieważ ich dusze cieszą się widzeniem uszczęśliwiającym, a ciała raz ożywione dzięki tym uszczęśliwionym duszom są wciąż w jakiś sposób z nimi związane. Ponieważ osoba ludzka wymaga zjednoczenia ciała i duszy, mieszkańcy nieba pewnego dnia odzyskają władze fizyczne, którymi czcili Boga i służyli swoim ludzkim współbraciom.

Zaprawdę, jak bardzo warte oznak naszej czci są ciała naszych braci i sióstr w niebie! Swymi władzami widzenia, mówienia i słyszenia, swoją zdolnością odczuwania znużenia i bólu dokonywali dzieła Chrystusa i dzielili ciężar Jego krzyża. Obyśmy radowali się z tego, że płacimy cenę cierpienia i wyczerpania dla sprawy Bożej. W światłości wiecznej nasze dusze i ciała będą się radować z ofiary, o którą Bóg prosi nas dzisiaj. „Moje serce i ciało radośnie wołają do Boga żywego” (Ps 84,3).

W oficjum na dzisiejsze święto św. Jan Damasceński mówi, że ciała świętych nie powinny być nazywane martwymi w sensie bezużyteczności czy bezczynności, ponieważ ich relikwie są środkami, za pomocą których Bóg udziela nam niezliczonych błogosławieństw. Czcząc święte relikwie, wyznajemy wiarę w zmartwychwstanie Chrystusa, a także nadzieję, że pewnego dnia dojdziemy do wiecznej chwały.

Kiedy oczekujemy radośnie na święto Wszystkich Świętych, podnosimy oczy ku temu domowi, w którym mamy nadzieję spędzić wieczność zjednoczeni z sobą nawzajem w Bogu. Jak często wędrujemy do nieba w umyśle i sercu? Być może czasami bolejemy nad doczesną stratą i rozdzieleniem, jak gdybyśmy nie mieli żadnej pewności wiecznej radości. Zdobywając Boga, posiądziemy wszystkie rzeczy, a gdybyśmy osiągnęli wszystko inne oprócz Niego, nie mielibyśmy nic. On sam jest naszą jedyną nagrodą, nadzwyczaj wielką. „Kogo prócz Ciebie mam w niebie? Gdy jestem z Tobą, nie cieszy mnie ziemia” (Ps 73,25).

Modlitwa

Boże, który zechciałeś ozdobić ten kościół relikwiami tak wielu świętych, zechciej nam, Twoim sługom, udzielić tego, byśmy mogli się radować w niebie wspólnotą z tymi, których pamięć czcimy na ziemi. Przez naszego Pana…