Tagi

Udostępnij

Bł. Czesław Odrowąż
Bł. Czesław pochodził z rodziny Odrowążów i był bratem rodzonym św. Jacka, założyciela Zakonu dominikańskiego w Polsce. Urodził się około r. 1180, w miasteczku Kamieńcu na Śląsku, ojciec Jego, Eustachy, wysłał go najpierw do Krakowa a następnie do Paryża i Bolonji, gdzie otrzymał dyplom doktorski obojga praw. Słowy „Zwyciężaj pożądliwość Czesławie! iskierka ta może wielki pożar wzniecić”, poskramiał wszelką pokusę i wznosił się do niezwykłej świętości. Wróciwszy do ojczyzny i zostawszy kapłanem, otrzymał z rąk stryja swego Iwona, biskupa krakowskiego, godność kanonicką w Kolegiacie sandomierskiej, którą piastował z prawdziwem zaparciem się siebie i gorliwością świętego. Pokochał przeto biskup Czesława, a wyjeżdżając do Rzymu zabrał go z sobą, wraz z bratem jego Jackiem, kanonikiem krakowskim. Właśnie w parę dni po przybyciu naszych gości do Rzymu, powołał św. Dominik do życia zmarłego młodzieńca, zwanego Napoleonem. Iwo biskup krakowski obecny temu zdarzeniu i przejęty niem do głębi, przystępuje do Dominika i prosi go, aby posłał którego z swych towarzyszy do dalekiej Polski. Wymawia się Dominik, że żaden z jego grona nie umie języka polskiego, aż oto dwóch młodzieńców staje przed nim prosząc o habit jego Zakonu — obaj bracia nasi Polacy: Czesław i Jacek. Patrjarcha czyni zadość ich woli, obleka ich w białą sukienkę, kształci i nagina do życia zakonnego, a następnie wysyła do Polski.
Odtąd Czesław owiany duchem apostolskim swego Patrjarchy nie spocznie niemal w pracy nad zbawieniem bliźnich. Przekracza granice i we Wrocławiu, przy kościele św. Wojciecha, gromadzi znowu nowe zastępy swych braci, apostołów tego kraju. Razu pewnego straszna trwoga owładnęła mieszkańców Wrocławia, oto okrutny Tatarzyn podsunął się pod ich miasto; opuszczają przeto swe mieszkania i kryją się za murami zamku, lecz dzicz oblega i zamek. „Nie ma już ratunku” zewsząd wołają, aż oto bł. Czesław pokaże się na murach, a nad głową jego unosi się wielka kula ognista, która następnie wpadając w szyki nieprzyjacielskie miesza je i trwoży, a nareszcie zmusza do ucieczki. W taki to sposób bł. Czesław obronił Wrocław przed najazdem pogańskim. Znużony wreszcie i wycieńczony długą pracą, gotował się bł. Czesław z wielką pobożnością na zbliżający się koniec życia swego. Skonał z imieniem Jezus na ustach, dusza zaś jego uleciała ku Bogu, by błagać o miłosierdzie dla narodu polskiego. Umarł r. 1242. Papież Klemens IX. policzył go w poczet Błogosławionych. Ciało jego spoczywa we wspaniałym grobowcu we Wrocławiu.

Źródło: o. Czesław Kaniak OP, Podręcznik Trzeciego Zakonu Św. Dominika, Lwów 1931. Ilustracja przedstawia zrekonstruowany prawdziwy wygląd bł. Czesława i pochodzi ze strony http://blogoslawionyczeslaw.dominikanie.pl. Warto tam zajrzeć, zwłaszcza w tym roku, gdy trwają uroczystości 300-lecia beatyfikacji bł. Czesława.