Ryt dominikański na festiwalu Pieśń naszych korzeni w Jarosławiu

Dzisiaj rozpoczął się festiwal muzyki dawnej Pieśń naszych korzeni w Jarosławiu i w tym roku również nie zabraknie na nim Mszy św. w rycie dominikańskim. W poniedziałek i w sobotę główne Msze św. festiwalowe o godz. 16.00 w jarosławskiej kolegiacie będą odprawiane właśnie w tym rycie (Missa cantata). Celebransami będą o. Grzegorz Doniec OP oraz o. Wojciech Gołaski OP. W środę i piątek Msze festiwalowe będą celebrowane w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, a w pozostałe dni w zwyczajnej formie rytu rzymskiego. Serdecznie zapraszamy!!!
Jak zazwyczaj też niektórzy obecni na festiwalu kapłani będą celebrować Msze prywatne w różnych rytach, ale daty i godziny nie są oficjalnie ogłaszane. Sapienti sat 😉
Warto przypomnieć, że jarosławski festiwal, choć oficjalnie jest festiwalem muzycznym, odegrał kluczową rolę w odrodzeniu w Polsce liturgii dominikańskiej. Kiedy polska prowincja dominikanów wraz z całym zakonem odrzuciła swój własny ryt i przeszła na nowy ryt rzymski, tu w Jarosławiu co roku przez tydzień śpiewano dominikańskie oficjum laudesów, nieszporów i matutinum. Kilka lat temu, wraz z pojawieniem się po kilkudziesięciu latach przerwy pierwszych dominikanów umiejących celebrować Mszę św. w swoim rycie zakonnym, przywrócone też zostały celebracje dominikańskich Mszy św.
plakat

 
Warsztaty liturgii tradycyjnej „Ars Celebrandi” w Licheniu będą odbywały się już po raz piąty. Portal rytdominikanski.pl od początku jest ich patronem prasowym i Msze św. w rycie dominikańskim od początku są na nich odprawiane. W tym roku oczekujemy jednak wydarzenia zupełnie wyjątkowego! Otóż we wspomnienie bł. Czesława, jednego z pierwszych polskich dominikanów i patrona Wrocławia, Mszę św. solenną w rycie dominikańskim odprawi odprawi ojciec Vincenzo M. Nuara z Papieskiej Komisji Ecclesia Dei. Uroczysta liturgia będzie sprawowana w kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Licheniu we wtorek 17 lipca o godz. 17.00.
IMG_20170914_153256Ojciec Vincenzo M. Nuara OP urodził się w 1966 roku w Vallelunga Pratameno na Sycylii. W 1986 roku wstąpił do Zakonu Kaznodziejskiego (dominikanów), a w 1991 roku przyjął święcenia kapłańskie. Studiował teologię na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu (Angelicum) i uzyskał tam licencjat z teologii dogmatycznej. Na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim studiował religioznawstwo oraz zjawisko nowych form religijnych i sekt. Studiował także chorał gregoriański w Papieskim Instytucie Muzyki Sakralnej oraz bibliotekarstwo w Bibliotece Watykańskiej. W zakonie zajmował się między innymi promocją powołań i formacją laikatu, był przeorem i radnym prowincji; ale przede wszystkim pracował jako wykładowca. Wykładał teologię dogmatyczną m.in. w Monreale, Palermo i Acireale. Przez wiele lat był członkiem Grupy ds. badań i informacji na temat sekt (GRIS); w 1994 roku założył jej oddział diecezjalny w Palermo, a następnie kierował nim przez dziesięć lat. Do 2008 roku był też prezesem GRIS na Sycylii. Przez dziesięć lat redagował we włoskim Radiu Maryja program pt. „Wyzwania nowej ewangelizacji”. Był także wikariuszem apostolskim ds. życia konsekrowanego w diecezji Palermo i Acireale oraz pracował w biurze ds. ekumenizmu i dialogu Konferencji Episkopatu Sycylii.
W Acireale założył Centrum Kulturalne Vincenza Lombardo OP, zajmujące się promowaniem oraz obroną wiary i kultury katolickiej. Inne założone przez niego instytucje to Stowarzyszenie Młodzieży „Giovani e Tradizione” oraz stowarzyszenie kapłańskie „Amicizia Sacerdotale Summorum Pontificum”, mające na celu wspieranie wysiłków papieża na rzecz odkrycia, umacniania i rozpowszechniania liturgii łacińsko-gregoriańskiej. Od lat organizuje w Rzymie międzynarodowe sympozja poświęcone badaniom nad motu proprio Summorum Pontificum. Od 2009 roku jest pracownikiem Papieskiej Komisji Ecclesia Dei przy Kongregacji Nauki Wiary.
Informacje o warsztatach liturgicznych „Ars Celebrandi”: www.arscelebrandi.pl
Na zdjęciu: Ojciec Vincenzo M. Nuara OP z kardynałem Robertem Sarah podczas organizowanej przez niego konferencji z okazji 10-lecia motu proprio Summorum Pontificum, która odbyła się we wrześniu ub.r. na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu

29 maja: wspomnienie męczenników tuluskich

Męczennicy tuluscy
 
29 maja w kalendarzu dominikańskim przypada wspomnienie męczenników tuluskich, Wilhelma Arnaut i Bernarda de Rochefort oraz towarzyszy zabitych przez heretyków w 1242 roku. Zostali oni ogłoszeni błogosławionymi dopiero w 1866 roku, ale ich kult trwał w Zakonie od samego początku. W klasztorze krakowskim na krużgankach wisi obraz przedstawiający męczenników. Trzymają w rękach odcięte głowy, śpiesząc (zgodnie z legendą) na modlitwy, których jako obowiązkowi zakonncy nie chcieli opuścić nawet po śmierci. Nie przez przypadek zatem, jak można sądzić, obraz umieszczono przy wejściu do chóru 😉
Wilhelmie, Bernardzie wraz z towarzyszami, módlcie się za nami!

W roku 1242 w wigilię Wniebowstąpienia Pańskiego [noc z 28 na 29 maja] Wilhelm, Bernard z Rochefort i Garcia z Aure, będący wszyscy papieskimi inkwizytorami, zostali zabici w Awinionie w diecezji tuluskiej. Ich towarzysze, franciszkanie Stefan i Rajmund Carbonne, wraz z Rajmundem, archidiakonem Tuluzy, mnichem Kluzynem, przeorem z Avignon oraz trzema innymi pomocnikami zostali zabici przez heretyków za wiarę w Chrystusa i posłuszeństwo Kościołowi rzymskiemu. Zginęli śpiewając Te Deum.
W nocy, w której ich to spotkało, kobieta z tej samej diecezji, ale w innym mieście, wykrzyknęła podczas porodu: „Widzę, jak otwiera się niebo i drabina się spuszcza na ziemię, a na ziemi wylewa się dużo krwi”. Kiedy patrzyła na jasność drabiny i podziwiała czerwoność tych, którzy po niej wchodzili, urodziła, nie zauważając bólu. Niektórzy pasterze trzymający straż w tym samym rejonie widzieli ten sam widok.
Także znakomity król Jakub z Arragonu, który tej samej nocy czuwał na granicy z muzułmanami, ujrzał wielkie światło z nieba i powiedział do swoich żołnierzy: „Bądź pewien, że Bóg zrobił coś wspaniałego tej nocy”.
Podobnie w naszym klasztorze w Barcelonie, tej nocy wielu braci ujrzało niebo otwarte i schodzące z niego światło, rozświetlające całe niebo.
(Gerard Frachet, Vitae fratrum, 5.1.1)